Kriolipoliza redukuje lokalne nadmiary tkanki tłuszczowej, ale nie jest metodą odchudzania. To zabieg na fałdki, które nie znikają mimo diety i treningu — boczki, brzuch, wewnętrzna strona ud, okolica pod pośladkiem.
Jak to działa
Komórki tłuszczowe są bardziej wrażliwe na zimno niż skóra i mięśnie. Kontrolowane schłodzenie do kilku stopni uruchamia w nich proces apoptozy, czyli programowanej śmierci. Organizm usuwa je stopniowo przez układ limfatyczny — dlatego efekt widać dopiero po tygodniach.
Jakiego efektu można oczekiwać

- Redukcja rzędu 20–25% tkanki tłuszczowej w obrębie potraktowanego fałdu.
- Pierwsze zmiany po 3–4 tygodniach, efekt końcowy po 8–12 tygodniach.
- Czasem druga sesja na ten sam obszar, po minimum 6–8 tygodniach.
- Wagi to nie zmieni — liczy się obwód i kształt sylwetki, nie liczba na wadze.
Dla kogo ma sens
Dla osób z prawidłową lub lekko podwyższoną masą ciała, u których problemem jest miejscowy fałd dający się uchwycić w dłoń. Przy otyłości metoda nie ma zastosowania — nie zastąpi zmiany nawyków ani leczenia.
Czym różni się od lipolizy iniekcyjnej

- Kriolipoliza — większe obszary, bez igieł, jedna sesja na obszar.
- Lipoliza iniekcyjna — mniejsze, precyzyjne okolice (podbródek), seria 2–4 zabiegów.
Przeciwwskazania

Ciąża i karmienie, krioglobulinemia, napadowa zimna hemoglobinuria, pokrzywka z zimna, przepuklina w okolicy zabiegowej, ciężkie choroby wątroby oraz świeże blizny pooperacyjne w polu zabiegu.
Inne metody na sylwetkę opisujemy w dziale Sylwetka.
Tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. O możliwości wykonania zabiegu decyduje lekarz po badaniu.




